Polskie zwyczaje dziwne dla obcokrajowców
Dla wielu z nas nasze zwyczaje są normalnością. „Od zawsze” robiła to nasza ciocia, wujek, babcia czy dziadek, bliżsi czy dalsi znajomi. Jednak zwyczaje Polaków budzą zdziwienie wśród obcokrajowców. Oto wybrane:
Przy powitaniu całowanie kobiet w rękę w niektórych kulturach może być uznawane za niehigieniczne, a nie jak w Polsce oznaką szarmanckości. Tak dla przypomnienia: jeśli już mężczyzna decyduje się wykonać taki gest, to tylko i wyłącznie wobec bardzo bliskiej osoby podczas spotkania prywatnego i w pomieszczeniu.
Proponowanie kapci przychodzącemu do polskiego domu w odwiedziny lub sugerowanie, by zdjął buty. Gość może poczuć się̨ tym urażony. Jednak ś przychodząc w gości sami zdejmują buty. Przyznacie, że kobieta w garsonce czy pan w garniturze w kapciach wyglądają groteskowo.
Dzielenie się w Wigilię Bożego Narodzenia opłatkiem wigilijnym tradycją sięga XVIII wieku. Tradycja dzielenia się̨ opłatkiem (choć nie tak powszechna jak w Polsce) znana jest także na Litwie, Ukrainie oraz na Słowacji, Czechach i we Włoszech;
Kolęda, czyli chodzenie księdza „po kolędzie” jest bardzo unikatowym polskim zwyczajem, praktykowanym w okresie od Bożego Narodzenia do święta Ofiarowania Pańskiego, również w środowiskach Polonii i Polaków na całym świecie. W innych krajach katolickich też są wizyty duszpasterskie jednak odbywające się w innym czasie (na przykład we Włoszech czas przed świętami Bożego Narodzenia czy Wielkanocnymi, w Niemczech o każdej porze roku po wcześniejszym umówieniu się).
Gdy oglądamy w polskiej telewizji filmy, od dawien dawna lektor czytający tłumaczenie zagranicznych filmów i programów jest dla nas normą. Jednak nie spotkamy tego za granicą, gdzie najczęściej stosuje się dubbing lub napisy.
Choć sposób podawania kawy w szklankach wychodzi z mody,to są jednak jeszcze miejsca, w których zostaniemy tak poczęstowani małą (a właściwie dużą) czarną.
Parter w Polsce to w większości krajów pierwsze piętro. I tak na przykład Amerykanin naciskający w windzie przycisk z cyfrą 1 zostanie wyniesiony na poziom drugiego piętra.
Jeszcze kilkanaście lat temu popularnym zwyczajem było klaskanie pasażerów samolotu po jego wylądowaniu. Jednak ten specyficzny zwyczaj jest obecnie w zaniku.
Polska specjalność nad Morzem Bałtyckim, czyli „parawaning”, polegający na grodzeniu własnej przestrzeni kolorowymi zasłonami, jest niezrozumiały dla turystów z innych stron świata przebywających nad polskim morzem.
Wśród dziwnych zwyczajów dla obcokrajowców wymieniane są zwyczaje związane z poruszaniem się pojazdami po drogach, takie jak mruganie światłami informującymi o kontroli policyjnej, dziękowanie światłami awaryjnymi czy wyprzedzanie na trzeciego.
I na koniec jeszcze kilka:
- w Święta Bożego Narodzenia można od ponad dekady cyklicznie oglądać „Kevin sam w domu”;
- mimo czterech pór roku, zima zawsze zaskakuje drogowców;
- gdy Polacy mówią „idę do galerii” to prawie zawsze oznacza to wizytę w centrum handlowym, a nie galerii sztuki;
- spotkamy osoby jedzące pizzę z ketchupem (fuj!);
- jednym z elementów identyfikacji osoby jest pytanie o nazwisko panieńskie matki;
- przy różnych spotkaniach prywatnych rozmawiamy o zdrowiu i sprawach osobistych;
- przeciągi, które są winne wszelkim dolegliwościom;
- podawanie w prognozie pogody ciśnienia atmosferycznego i obwinianie ciśnienia za nasze złe samopoczucie;
- dyscyplina dodatkowa: narodowe zbieranie grzybów.
Dodałbym jeszcze:
– używanie toreb plastikowych czyli tzw. reklamówek jako torebek na plaży, w turystyce czy nawet w mieście…
– zakładanie skarpet do sandałów
– pozostawianie firmowej metki na rękawie marynarki lub płaszcza
– buderschaft jako sposób na szybkie przechodzenie na „ty”.
Dziękuję za dodanie. Tak, plastikowe torby to (obserwując na mieście) częsty widok. Chyba, że ktoś wynosi zakupy z marketu. A na plaży… co cóż.
Skarpety do sandałów to – jak mi ktoś zasugerował ma dwa oblicza. Jedno to noszenie skarpet z sandałami przez ludzi jako „dodatek do garderoby (karygodne), a druga strona to noszenie skarpet przez seniorów, gdyż albo mają już niedokrwistość i wiecznie zimno w nogi, albo po prostu już się wstydzą z wychodzeniem z gołymi stopami.
Co do bruderszaftu, to znam osoby, które na następny dzień po „imprezie integracyjnej firmy” tego mocno żałowały 😉